środa, 22 sierpnia 2012

Nasza droga się rozpoczyna - czyli dzień dobry, panie i panowie.

Witam w moich... *rozgląda się* bardzo skromnych progach. Mimo, iże tutaj jest malutko miejsca, to pewno starczy, byś uwił sobie tutaj potulne gniazdko i odwiedzał mnie od czasu do czasu. Ach, aczle pierw musimy się poznać. Chyba, że chciałbyś pewnego dnia dostać wałkiem do ciasta, bądź patelnią wymierzoną w twe piękne lico. ^^


-Kim jesteś, do cholery? Groźba? Mam zadzwonić po policję? 
Skądże ta agresja? Herbatkę na uspokojenie? 
Zowię się Julia. Twym kompanem zostać mogę, lecz za wroga mnie nie chcij, gdyże licho ze mnie. Wielkie licho.  Jeśliś chcesz mnie nienawidzić, spierać się ze mną, kłócić o byle co, to cię ostrzegam, ino me słowa są ostre jak tipsy mej cioci, a docinków mi nie braknie. Jeżeli chcesz się kłócić, to ów kłótnię zacznij, ponieważ mnie aż tak sprowokować się nie da. Zacznij niszczenie przeciwnika, a ja je dokończę.
To do góry dla ludzi, którzy hejtują mnie za szczere opinie/krytykę/rady. ^^
----------------------------------------------------------------------------
"Och, zapamiętaj mój gościu drogi! 
Weź to jako słowa przestrogi. 
Za moją szczerość mnie hejtujesz?
Jeżeli mnie bliżej nie poznałeś, to błędu dokonywujesz."
By me.
-----------------------------------------------------------------
Cóż, mściwe ze mnie babsko. Podłe, złośliwe i wredne. Niedobre, złe, bezlitosne. Infantylne, bez poczucia humoru. Srogie, surowe, nieufne.... *unosi pytająco brwi* Dziwisz się, czemu zalet brak? No cóż, to ci powiem, drogi jaśniepanie/waćpanno. Opuściły mnie tuż po tym, gdy zrozumiały jakie ze mnie dokuczliwe stworzenie. Uznały, że nie jestem ich godna. No cóż Life is brutal.
Do tej pory nie żywisz do mnie pogardy? Toć jeszcze zmienisz zdanie.

-Tyś to demon nieczysty! Potrzebujesz egzorcysty!
O! Jak ślicznie pan rymuje. Ale od złych uczynków mnie nie powstrzymuje. ^^ Cóż, możliwe. Jednakowoż nie urodził mnie demon, tylko moja ludzka matka. *Chwilę myśli* Dobra. Cofam zdanie. Ona jest podobna do demona.

- Kim ty jesteś!? Żądam więcej wyjaśnień! Więcej informacji! Czym się zajmujesz? Mam się bać?
Czemuż bać? Uwierz mi, że twe piękne lico nie będzie w żaden sposób zdeformowane. Na razie. ^^
Cóż. Jeno pracy jeszcze nie mam... ale moją pasją jest obgryzanie skórek w okolicach paznokci oraz gnębienie mrówek. Jeszcze nie wiem, jak będę na tym zarabiać, ale będę. 

- Co będziesz tutaj robić? Czemu mnie zaciągnęłaś w to cholerne miejsce?
Bushashashashasha. Ty będziesz jednym z tych, co me wypociny czytać będą. *zamyka mu usta swoją dłonią* O! Słów sprzeciwów nie słyszę. ^^
Z tego co mi wiadomo, będę na ów blogu pisać o różnorakich rzeczach, lecz głównie będę nawiązywać do tematów związanych ze stroną MovieStarPlanet.pl. Znajdą się tutaj posty o różnorakich grach przeglądarkowych oraz na PC/Xbox360,  poradniki dotyczące bloga, filmy godne oglądania i inne duperele. 

- *Odpycha jej dłoń* Twoja ręka jest ohydna.
Ach, dziękuję za ten komplement. ^^

- *przewraca oczyma* Bardzo śmieszne. Jacy chorzy ludzie, sprawili, że z łagodnej, dziewczęcej owieczki stałaś się wściekłą krową?
Cieszę się, że umiesz wymienić dwa zwierzęta rolne. Tysiąc punktów dla ciebie.
Kto? A już ci mówię. 

Colin Mochrie z " Whose Line is it anyway? ".
Nauczył mnie, że powinniśmy umieć się śmiać z nas samych. Jeżeli żartują z nas przyjaciele, nawet my, powinniśmy się z ów żartów śmiać. Oczywiście, jeżeli nie przesadzą. Więc, nauczyłam się, że nasze dziwne i zabawne przypadłości, mogą rozśmieszać nie tylko innych, lecz nas samych. : ]

Eliot Nightray z "Pandora Hearts".
Ów pan, nauczył mnie, że powinniśmy robić ten jeden krok do przodu. Zacząć działaś, a nie stać w miejscu. Jak byłam malcem myślałam "Prawdziwy bohater musi się poświęcić dla innych, pomimo ich próśb". Dzięki niemu zrozumiałam, że szlachetna osoba byłaby na tyle silna, by nie dać się zabić, kiedy prosi cię o to bliska osoba. To zagmatwane, lecz ten kto oglądał "pandora hearts" wszystko zrozumie.

Shifu z "Kung fu panda".
Dobra, nabijajcie się z tego, że lubię postać z "bajki" (którą bardzo cenię). Ale ja wiem swoje. Dzięki Shifu zrozumiałam, że trzeba się pogodzić z tym, że osoba, którą kochasz jest zwyrodnialcem. Mimo, że to bolesne, on walczył z kimś, kto był dla niego ważny. Teraz wiem, że nie można ciągle lizać tyłka i zgadzać się z najbliższymi, tylko czasami wbić im trochę inteligencji do rozumu. Być szczerymi.

Nosz cholera. Niestety, więcej ci ich nie wymienię, bo głowa mnie boli. 

- Jesteś dziwna.
Powiesz mi czegoś czego nie wiem?
A poza tym, czemu jeszcze nie uciekłeś z tego bloga? (PYTANIE)

A) - Zapomniałem, że mam nogi. *Patrzy z radością na drzwi* Asta La Vista, Bicz!
B) - Bo... (jeżeli chciałbyś coś napisać o tym poście, utwórz komentarz.)

To na tyle moi kochani. Przepraszam, ino zapomniałam o herbatce dla was, ale mam nadzieję, że źli nie będziecie. ^^ Postaram się jak najszybciej dodawać posty... chociaż wątpię, by komuś się podobały.

0 komentarze:

Prześlij komentarz